Kapucyńskie pragnienia
czyli kapucyński charyzmat w początkach istnienia zakonu

Czytając pierwsze kapucyńskie dokumenty, zredagowane zaraz na początku istnienia nowego zakonu oraz przyglądając się życiu pierwszych braci, a zwłaszcza kapucyńskich świętych, możemy poznać najważniejsze duchowe kierunki reformy kapucyńskiej, czyli to, co nazywamy kapucyńskim charyzmatem. Ukazuje on nam kilka ważnych dla pierwszych braci cech: silny związek ze św. Franciszkiem, duch modlitwy, akcent na pokutę, braterstwo, ubóstwo i radykalizm oraz apostolstwo związane ze specyficznym zaangażowaniem.

Synowie św. Franciszka

Pierwsi kapucyni większość swych duchowych rozmów i rozważań kierowali ku Regule św. Franciszka. Nosili ją zawsze ze sobą w rękawie habitu i otaczali wielkim szacunkiem, uważając jej zniszczenie za świętokradztwo. Podobny charakter miał Testament, uważany za najjaśniejszą i najpiękniejszą wykładnię Reguły. Starano się jednak żyć nie literą, lecz duchem Reguły, posuwając się do prawdziwego heroizmu. Ceniono bardziej, od tej pisanej, regułę życia czyli przykład św. Franciszka i jego towarzyszy. Duchowe podejście do Założyciela zakonu i Reguły świadczy o dojrzałości wspólnoty braci, która nie chciała interpretować jej tylko na sposób prawny, ale widziała w niej zapis pragnień i życia samego świętego Franciszka z Asyżu.

W przestrzeni modlitwy

Kolejną cechą pierwotnej tożsamości jest pragnienie kontemplacji, czyli prymat życia modlitwy. W Statutach z Albacina ujęto to w sposób zbyt radykalny, utrzymując, że kontemplacja jest istotą powołania nowej reformy i akcentując pustelniczy wymiar życia. W Konstytucjach z 1536 roku, bez gaszenia ducha, dokonano korekty, doceniającej także życie apostolskie. Zwykle pierwszą godzinę modlitwy myślnej odprawiano po Godzinie czytań o północy, a godzina ta przedłużała się nieraz do porannej Mszy świętej wspólnotowej. Duchowi modlitwy służyły, przewidziane przez ustawodawstwo, odosobnione cele, które budowano w lesie przyległym do klasztoru, a jeśli któryś z braci czuł w sobie dar ciągłej kontemplacji, zwalniany był z innej działalności zewnętrznej. Modlitwa była bowiem dla kapucynów duchową nauczycielką, matką i żywicielką wszelkich prawdziwych cnót.

Pokuta i nawrócenie

Z podobną siłą akcentowano życie pokutne, do tego stopnia, że uważano je za kryterium rozeznawania powołań do zakonu. Wychodzono z założenia, że nikogo nie pobudza do surowych umartwień nic innego tylko to, iż jest się poruszonym prawdziwym powołaniem Bożym. Pokuta obecna była wśród braci przede wszystkim przy stole i w cielesnych umartwieniach. Za pokarmy wykwintne uważano mięsa, ser, jajka i ryby, rezerwując je dla chorych. Podobnie rezygnowano z używania przypraw i tłuszczu. Choć Konstytucje mówiły o postach czterdziestodniowych, na wzór św. Franciszka, to wielu braci zachowywało post ustawiczny i surowy. Czymś zwyczajnym były włosiennice i narzędzia do biczowania. W tym wszystkim jednak panował szeroko pojęty duch wolności i roztropności, większość pokutnych praktyk była dobrowolna, a przełożeni musieli powstrzymywać zanadto gorliwych.

W braterskiej wspólnocie

Inną cechą, realizowaną w sposób szczególny przez promotorów kapucyńskiej reformy, było braterstwo. W nim promieniowała prostota połączona z autentyczną wspólnotą miłości. Duch ten ożywiał zarówno relacje miedzy przełożonymi, a podwładnymi, jak i odnoszenie się braci do siebie oraz innych ludzi. Dlatego właśnie na gwardianów wybierano często prostych braci laików, utrzymując, że w ten sposób łatwiej będzie można tworzyć i odczuwać rodzinną atmosferę domu. Braterstwo było powiązane ze wszelkimi przejawami życia zakonnego: braterstwo w ubóstwie, we wspólnej modlitwie, w jedności uczuć i ideałów. Z niego rodziła się wewnętrzna radość ducha, dająca doświadczenie szczęścia i pokoju.

Wolni od przywiązań

Ubóstwo uważali pierwsi kapucyni za fundament całej doskonałości franciszkańskiej, bez którego nie może być mowy o realizacji zakonnych ideałów, czy o życiu modlitwy. Ubóstwo pierwszych braci widoczne było przede wszystkim w budynkach, pomieszczeniach stawianych najpierw z błota i wikliny, a potem, w trosce o chorych, także z surowego kamienia. Nie używano mebli, a początkowo także przykryć do spania, spano zaś na macie lub desce. Sprzęty kuchenne i refektarzowe były skromne i w niedostatecznych ilościach. Kościoły były maleńkie, ale czyste i służące skupieniu. Wszelkie domy i rzeczy używane, zgodnie z poleceniem Konstytucji, należały do dobrodziejów, których trzeba było prosić o możliwość z nich korzystania. Wyrazem ubóstwa i radykalizmu braci była choćby rezygnacja z syndyków, czyli świeckich opiekunów załatwiających sprawy ekonomiczne, a także rezygnacja z różnych ewentualnych zezwoleń papieskich. Uważano, że odciągają one od prawdziwego bohaterstwa nakreślonego w Regule i są sprzeczne z jej czystością. Statuty z Albacina wprost wskazywały na Chrystusa jako prawdziwego prokuratora i syndyka, i na Franciszka jako na wzór w tym postępowaniu.

W materii ubóstwa funkcjonowała wśród braci zasada posiadania i używania tylko tego, co jest rzeczywiście konieczne, czyli niezbędne do życia i realizacji powołania. Wyrazem ubóstwa pierwszych kapucynów było również mocne akcentowanie roli pracy ręcznej, pracy fizycznej, jako jednego ze źródeł utrzymania. W samych początkach akcent ten był bardzo silny, wykluczający wszelki inny rodzaj pracy, związanej na przykład ze studiami. Praca ręczna, w zamyśle braci, miała odróżniać kapucynów od innych gałęzi franciszkanizmu. Wraz z Konstytucjami eufemiańskimi otworzono się bardziej na działalność społecznie użyteczną, by zbierając jałmużnę nie być zwykłymi żebrakami. Nie absolutyzowano jednak pracy fizycznej, jako najważniejszego elementu powołania czy celu życia. Zwracano uwagę na to, by praca była pożyteczna dla wspólnoty, dlatego preferowano pracę w ogrodzie, pomoc w kuchni i posługiwanie chorym. Praca miała budować braci, dawać dobry przykład ludziom, wskazywać na wierność powołaniu i być owocem miłości okazywanej w zaangażowaniu na rzecz bliźniego. Poprzez wspólne działania, troskę o dobro wszystkich i dowartościowanie braci niewykształconych, dzielących się swoimi talentami, wzrastała przede wszystkim więź braterska i rodzinna atmosfera klasztorów.

Pośród ludzi

Wreszcie ostatnią istotną cechą, zawartą w kapucyńskim charyzmacie początku reformy, jest apostolstwo, czyli ukierunkowanie zakonu na sprawę szerzenia królestwa Bożego wśród ludzi na całym świecie. Duch apostolski był zawsze obecny wśród pierwszych braci, choć jak zostało to już zauważone, w okresie Statutów z Albacina, podporządkowany był duchowi modlitwy, a liczne przepisy mocno ograniczały zaangażowanie się braci w jakieś posługi zewnętrzne. Wraz z coraz dojrzalszym patrzeniem na swoją rolę w Kościele i w świecie, kapucyni, doszli do zharmonizowania elementów modlitwy i służby, co pozwoliło im zaistnieć w sferze szeroko pojętej misji Kościoła. Sprzyjały temu dodatkowo warunki historyczno-społeczne oraz potrzeby Kościoła i świata, choćby wojny i zarazy, które uaktywniły w młodym zakonie pragnienie realizowania przykazania miłości względem bliźnich.

Różne były kierunki, które zakon w apostolacie przyjął za swoje i uznał za najodpowiedniejsze dla własnej duchowości i powołania. Niewątpliwie bardzo charakterystyczną była posługa chorym i zadżumionym, płynąca z głębokiej solidarności z wszystkimi ubogimi i potrzebującymi. Już od samego początku reformy, od Mateusza, Ludwika, Rafała i Pawła z Chioggia, spotkać się można ze zjawiskiem wprost heroicznej służby i opieki nad zarażonymi. Ta właśnie posługa przysporzyła kapucynom najwięcej uznania w oczach ludu i władców księstwa. W Konstytucjach z 1536 roku znalazł się nawet zapis, nakazujący braciom posługę zadżumionym i opiekę nad biednymi w czasie głodu. Podobną posługę miłosierdzia pełnili bracia wobec żołnierzy, zwłaszcza, że był to okres licznych wojen, związanych z konfliktami na tle religijnym. Ich ofiarna obecność i towarzyszenie obejmowało troską zarówno ciało jak i duszę, a niektórzy spośród braci pełnili funkcję kapelanów wojskowych podczas wypraw wojennych przeciw protestanckim książętom. Sam Mateusz z Bascio został posłany w 1546 roku przez papieża Pawła III do Niemiec, by towarzyszył wojskom papieskim przeciw Janowi Fryderykowi I Saksońskiemu i Filipowi Wielkodusznemu, landgrafowi Hesji.

Posługa słowa

Innym rodzajem apostolatu, któremu pierwsi kapucyni oddawali się od samego początku, było przepowiadanie czyli kaznodziejstwo. Cechą charakterystyczną ich przepowiadania było między innymi to, że posługę tę pełnili, obok kapłanów, także bracia laicy, którzy swoim życiem bliskim ludowi i prostymi słowami dawali świadectwo Ewangelii. Ludwik z Fossombrone nie bał się udzielić władzy przepowiadania niekapłanom, widząc w tym wielki pożytek apostolski. Miało to miejsce w samym początku reformy, gdy nie było jeszcze zaostrzeń Soboru Trydenckiego względem kaznodziejów, ani podejrzeń o herezję po apostazji Bernardyna Ochino. Okres ten, bardzo spontaniczny, charakteryzowało przepowiadanie popularne, nawiązujące do przepowiadania św. Franciszka. Brat Mateusz zasłynął wtedy jako kaznodzieja dzieci i ubogich, których nauczał o pięknie przykazań i przerażającej wizji piekła. Jego kazania miały mocny wydźwięk moralny i wzywały do nawrócenia i pokuty. Natomiast brat Paweł z Chioggia, dzięki wspaniałej pamięci, przekazywał podczas kazań całe bogactwo fragmentów biblijnych, wyjaśniając także ludowi różne kazusy sumienia. Prawdziwy rozkwit kapucyńskiego kaznodziejstwa nastąpił wraz z przyjściem wykształconych braci od obserwantów, a szczególnie po Soborze Trydenckim, który szczególnie zwrócił uwagę na problematykę głoszenia słowa. Konstytucje eufemiańskie zauważały, że głoszenie kazań jest jednym z najgodniejszych i najużyteczniejszych zajęć w Kościele i dlatego winni być do niego przeznaczeni bracia odznaczający się świętością życia, prawością obyczajów, dojrzałością sądu i pełną zapału, mocną wolą. Przymioty te miał potwierdzić specjalny egzamin odbyty przed generałem lub kapitułą. Konstytucje stwierdzały nawet, że lepiej jeśli będzie mało, ale dobrych kaznodziejów, niż ma ich być wielu ale złych i nieprzykładnych. Pierwsi kapucyni-kaznodzieje mówili chętnie do ludzi prostych, używając języka zwyczajnego i licznych przykładów z życia. Głosząc orędzie ewangeliczne poruszali sprawy aktualne, a choć posiadali wykształcenie teologiczne, posługiwali się kazaniami prostymi, tłumacząc fragmenty Pisma świętego i prawdy wiary. Jeśli wśród słuchaczy znajdowali się heretycy, bracia nie cofali się przed nauczaniem zagadnień czysto teologicznych. Celem kapucyńskiego przepowiadania było odnowienie obyczajów i krzewienie prawdziwej pobożności.

Studiowanie i spowiadanie

Z kwestią przepowiadania wiązała się u kapucynów także sprawa otwarcia się na możliwość studiów. Wcześniejsze prawodawstwo, czyli Statuty z Albacina, były przeciwne studiom i nie przewidywały żadnego systemu studiów w zakonie. Zachęcały raczej do zdobywania prawdziwej wiedzy podczas modlitwy, niż podczas czytania książek. Zresztą bracia mogli mieć w celi tylko jedną książkę, przeznaczoną do czytania duchownego, choć bracia kaznodzieje mogli w podróż brać ze sobą dwie lub trzy książki, co może sugerować istnienie w początkach zakonu swoistego prywatnego studium wewnątrz wspólnot. Z kolei Konstytucje eufemiańskie z 1536 roku, polecają już wyraźnie prowadzenie formalnych studiów w zakonie, ze zwróceniem szczególnej uwagi na poznanie Pisma świętego i Doktorów Kościoła. Otwarcie się na studia związane było u kapucynów z odkryciem wielkich potrzeb Kościoła, który oczekiwał na mężów prawdziwie apostolskich. Aby na te potrzeby odpowiedzieć, kapucyni gotowi byli podjąć różne kroki, nawet zmieniające dotychczasowy sposób ich życia. Nie mały wpływ miały na to instrukcje wydane po Soborze Trydenckim oraz rozszerzający się problem protestantyzmu w Europie.

Podobna kwestia wiąże się ze spowiednictwem, kolejnym charakterystycznym dla kapucynów zaangażowaniem apostolskim. W pierwszych latach reformy funkcjonował zakaz sprawowania tego sakramentu wśród wiernych świeckich, zwłaszcza dlatego, by zewnętrznym zaangażowaniem nie gasić ducha modlitwy i skupienia. Od Konstytucji eufemiańskich zakaz ten złagodzono, choć wciąż posługa spowiednika nie mogła być zajęciem regularnym, lecz sprawowanym za pozwoleniem przełożonych i tylko wtedy, gdy w pojedynczych przypadkach przynagla do tego obowiązek i pierwszeństwo miłości. Dopiero w późniejszych czasach posługa konfesjonału będzie z kapucynami kojarzona jako coś nierozłącznego.

Obrona wiary i troska o jedność Kościoła

Następną formą zaangażowania braci w dziedzinie apostolatu było świadectwo życia i słowa, dawane wobec heretyków. Badacze historii Kościoła w wiekach XVI i XVII, wymieniają zakon kapucyński jako jeden z najbardziej zasłużonych dla utwierdzenia wiary katolickiej w świecie miotanym odstępstwami, dysputami i wojnami religijnymi. Sami kapucyni zachęceni byli przez słowa Konstytucji eufemiańskich do czystości wiary, trwania przy apostolskim Kościele Rzymskim i dla jego obrony, do gotowości oddania swoich sił i krwi. Wprawdzie apostazja Bernardyna Ochino, jednego z pierwszych przełożonych zakonu, mocno nadszarpnęła opinię młodej rodziny zakonnej i o mało co nie przyczyniła się do kasaty kapucynów, lecz bracia, przeżywający okres próby, przechodząc czas oczyszczenia, z jeszcze większą gorliwością oddali się posłudze słowa i nauczaniu zasad wiary. Następne pokolenia braci, były już mocno zaangażowane w tę działalność i wielu kapucynów w tej misji oddało swoje życie.

Podobną posługę bracia podjęli wobec chrześcijan wschodnich, nie będących w jedności z papieżem. Zaangażowali się w tę misję mając już za sobą ponad 50 lat istnienia reformy. Lata osiemdziesiąte XVI wieku, to czas gdy kapucyni prowadzą swoją działalność świadectwa i słowa w Dalmacji, Panonii i Ilirii. Rozpoczynają również swoją obecność w Konstantynopolu, gdzie najpierw jedzie Egidiusz z S. Maria, a następnie święty Józef z Leonissy. Bracia wyruszają także w tym czasie do Ziemi Świętej i Grecji, a w 1594 roku, papież Klemens VIII, wysyła kapucynów do pracy w Bośni i Chorwacji. Od tej chwili, ta niełatwa praca na rzecz jedności chrześcijaństwa, wpisuje się na trwałe w charyzmat zakonu.

Na krańce świata

Kolejną dziedziną apostolskiego zaangażowania pierwszych kapucynów są misje w ścisłym tego słowa znaczeniu, czyli misje wśród niewierzących. W Statutach z Albacina nie odnajdzie się żadnego stwierdzenia na ten temat, co jest zrozumiałe ze względu na mocne ograniczenia duszpasterskie w początkach zakonu. Wspomina się jednak o tym, że brat Ludwik z Fossombrone udzielał pozwolenia i błogosławieństwa braciom pragnącym głosić Ewangelię ludom nie znającym Chrystusa i wiarę swoją potwierdzić uzyskaniem palmy męczeństwa. Konstytucje z 1536 roku zawierają już pierwsze normy o pracy wśród niewierzących w Chrystusa, zlecając kierownictwo nad misjami i rozeznanie ewentualnych powołań, przełożonym wyższym i kapitułom. Ukazują również  niebezpieczeństwo pracy misyjnej i przestrzegają przed zuchwałym uznaniem się za zdolnych do tej posługi. Jako jedno z możliwych pól zaangażowania misyjnego Konstytucje wymieniają Amerykę, kontynent odkryty całkiem niedawno przez podróżników europejskich.

Inną formą apostolatu podejmowaną przez braci była posługa wśród chrześcijan wziętych do niewoli. Głównie chodziło o prowadzenie na terenach misyjnych akcji wykupu więźniów, z rąk pogańskich. Sami bracia zresztą nierzadko wpadali w ręce niewiernych, głównie podczas licznych w wieku XVI najazdów tureckich. Melchior Turrado z Pobladura podaje przykład brata Franciszka z Conca uwięzionego w Algierii, który utwierdzał w wierze swoich współwięźniów przez przepowiadane słowo i przykład swojego życia.

Tak przedstawiały się zasady życia i zasadnicze ukierunkowania duszpasterskie pierwszych pokoleń kapucyńskich. Wskazują one na wrażliwość kapucynów na ludzką niedolę, ubóstwo i zagubienie, a jednocześnie na pragnienie prowadzenia życia surowego i prowadzącego ku duchowemu rozwojowi. Działanie apostolskie w połączeniu z duchem modlitwy, prawdziwą pokutą, pełnym miłości braterstwem i radykalnym ubóstwem, utworzyło oblicze nowo powstałej reformy w łonie zakonu franciszkańskiego – realizowany do dziś kapucyński charyzmat.